Wczoraj wieczorkiem uszylam moja pierwsza torbe na dlugich raczkach. Uszylam ja wg, wzoru na woreczek.
Nowa wlascicielka byla uradowana! A to dla mnie najwieksza radosc! To bedzie torebka podrozniczka, za 2 tyg. poleci z wlascicielka na Slowacje.
Torebeczka ma lewandowa podszewke i z tego samego materialu maly kwiatuszek.
Oto kilka zdjec torby i jej nowej pani.
A na deser wszechobecny "duch" mojego synka Franka. Frankie musial oczywiscie asystowac i udalo sie zrobic takie oto zdjecie
I jak sie Wam podoba moja torebeczka?
Pozdrawiam z deszczowej wyspy
A.